Mógłbym zacząć od narzekania na jakże kapryśną pogodę, nie ukrywam że w tym miesiącu nie raz wyprowadzała mnie z równowagi.
Lecz taka kolej rzeczy lato było teraz czas na jesień.
Osiemdziesiąt procent moich fotografii powstała w pobliskim rezerwacie „Obary” gdzie wraz z kolegą Grześkiem fotografujemy
przeważnie wschody słońca.
Zapuszczam się też głębiej w las by przy niosących się odgłosach  rykowiska fotografować jesienne szczegóły oraz promienie słońca
przedzierające się na dno lasu. 
Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW